...psu kamień (na tych codziennych spacerach po dziewiętnastej).
Rzucałam mu kamień i zawsze byłam pewna, że przyniesie go z powrotem,
Z merdającym ogonem, językiem na wierzchu i kapiącą śliną.
Rzucałam też słowami – obślinione były jak ten kamień, ale nadal moje.
Dziecinnie proste było to rzucanie.
Teraz już nie rzucam- piszę.
Tak trudno było zwlec się z miękkiego choć nie wygrzanego łóżka na ten spacer.
Dokładałam materace, było coraz miększe,
Coraz dalej do ziemi,
A nóżki powiewały jak u małej dziewczynki na huśtawce.
Teraz łóżko coraz wyższe,
Miejsca pod sufitem brak,
Nie dokładam materacy,
Zastanawiam się jak zejść.
Czy po drewnianej drabinie,
Stopień po stopniu – bezpiecznie?
Czy zbudzona jak strażak,
Po zimnej rurze – prosto w ogień?
TEMATYCZNIE
Archiwum bloga
piątek, 18 czerwca 2010
wtorek, 1 czerwca 2010
Dzień Dziecka
Haniu,
dzisiaj Twój dzień.
Choć tyle miałaś w sobie z dorosłości...
Zastanawiam się co zapamiętałaś z tego naszego świata? Ulubioną zabawę? Błogie chwile w uściskach Mamy i Taty?
Twoje oczy tak często pytały Dorosłych o sens, pytały z ufnością.
Z pokorą brałaś od życia tak wiele tego co boli.
Wierzę, że do Nieba zabrałaś tylko słodkie wspomnienie dzieciństwa, które przejawiało się w krótkich chwilach, oddzielanych długimi godzinami niezrozumienia.
Dziecięcego niezrozumienia bólu.
Bo ból nie powinien dotykać dziecka.
Jakże to po ludzku okrutne.
dzisiaj Twój dzień.
Choć tyle miałaś w sobie z dorosłości...
Zastanawiam się co zapamiętałaś z tego naszego świata? Ulubioną zabawę? Błogie chwile w uściskach Mamy i Taty?
Twoje oczy tak często pytały Dorosłych o sens, pytały z ufnością.
Z pokorą brałaś od życia tak wiele tego co boli.
Wierzę, że do Nieba zabrałaś tylko słodkie wspomnienie dzieciństwa, które przejawiało się w krótkich chwilach, oddzielanych długimi godzinami niezrozumienia.
Dziecięcego niezrozumienia bólu.
Bo ból nie powinien dotykać dziecka.
Jakże to po ludzku okrutne.
(...)"Chociaż istota ludzka składa się z materii, ciała, umysłu, duszy i ducha,
nauka szczodrze zajmuje się materią i ciałem,
skąpo umysłem, a duszą i duchem wcale."
Cytat z Śmiertelni, nieśmiertelni Kena Wilbera
nauka szczodrze zajmuje się materią i ciałem,
skąpo umysłem, a duszą i duchem wcale."
Cytat z Śmiertelni, nieśmiertelni Kena Wilbera
Etykiety:
DROGA DO NIEBA CZYLI PROZA ŻYCIA
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


